piątek, 23 czerwca 2017

1737/ Dolls house...

Kilka słów o kolejnych ułożonych puzzlach.
Postanowiłam zabrać się za puzzle od Małgosi
zanim przejdę do swoich zbiorów...
Ciekawostką są dzisiejsze puzzle.
To zdjęcie jednego z niezliczonej ilości domków dla lalek 







I filmik z Youtube ;)


Wasza Jadwiga

czwartek, 22 czerwca 2017

1736/ Podróże...

Lubicie podróże pociągiem?
Ja uwielbiałam od zawsze.
Czy dzisiaj nadal lubię- nie wiem.
Dawno bowiem nie miałam okazji podróżować pociągiem.
Takie myśli mnie naszły po krótkim spacerze w okolice dworca na moim osiedlu.
Teraz sobie tak myślę, że przecież mogę pojechać sobie do głównego.
Byłaby to kilkuminutowa podróż, ale zawsze.
Jak mieszkałam w Fordonie, często wracałam do domu pociągiem, 
omijając wszelkie korki i objazdy; w parę minut byłam w domu ;) 
Będąc na spacerku nie mogłam się powstrzymać,
by nie porobić kilku zdjęć i nakręcić krótkie filmiki z podróży (nie moich) ;)










I żeby nie było, że moje miasto to tylko Błonie i dworce kolejowe...



W związku z kolejnymi Mistrzostwami Świata Przechodzenia Przez Rzekę
 Bydgoski Przechodzący przez rzekę, otrzymał stosowną koszulkę (lidera?)








Dopiero po dodaniu do posta tego zdjęcia, zorientowałam się w czym rzecz... :p 












 Marzy mi się pozaglądać na stare podwórka :p
Może kiedyś?...
Wasza Jadwiga

wtorek, 20 czerwca 2017

1735/ Taka sytuacja...

Jeszcze parę dni temu było dość chłodno jak na gust lubiącego ciepełko;
dni pochmurne, ciemne, nie zachęcały nawet do układania puzzli,





Wiało, padało, a nawet mruczało :p
Dziś jest już zdecydowanie ciepło. 
Okna i drzwi balkonowe pootwierane. 
Trzeba było zatem zaangażować ochroniarza przeciw intruzom, 
bo mieszkanie jest na dość niskim pierwszym piętrze. 
Na jakich warunkach? 
Dach na głową, 
bo o posiłki sam już sobie zadba ;) 
I zadbał,
 na moich oczach :p 





A ponieważ pozostawiał po sobie bałagan, 
to jednak podziękowałam i wystawiłam na wycieraczkę...
wraz z posiłkiem :p  
Ale co się napatrzyłam, to moje ;)

   
 Wasza Jadwiga

poniedziałek, 19 czerwca 2017

1734/ Wdzięczność...

Wystarczył jeden dzień, jedna chwila, by życie zamknięte w zaledwie dziesięciu minutach, wzbudziło w jej sercu potrzebę odrodzenia. Zaakceptowania go takim, jakie jest jej dane w ostatnim czasie i przeciwności, które Bóg przemienia w chwile małych radości; tego ułamka chwili, w której jeden człowiek sprawił, by jesień jej życia nie była tylko pochmurna i deszczowa. Ta jej wczesna jesień życia, ciepła i słoneczna z kasztanami mieniącymi się rdzą pod macierzystym drzewem, z bukami obsypanymi czerwienią i klonami obwieszonymi żółtymi kulami. Z dywanami zjawiskowo kolorowych liści rozsianych na zielonych trawnikach. Jesień, pachnąca ziemią zroszoną poranną mgłą, zapachem palonych kasztanów, i zżętym zbożem pachnącym chlebem. Sadami uginającymi się pod ciężarem owoców. Ta przemglona jesień z zakamarkami tajemnic pod krecimi kopcami. Pokochania pokory, bez której nie zaszła by w miejsce, pełne też niespodzianek. I ciągłego oczekiwania...
Nie pozostaje jednak dłużna- przemieszczając się ulicami swojego miasta uwiecznia "zachwyty chwili" na kliszy



































I wzruszeń i zachwytów nad cudami, które daje nieokiełznana natura, pełna barw, zapachów, odgłosów; cykady i polnego świerszcza, szelestu liści pod jej stopami i szumu niepokornego wiatru wplatającego się we włosy. Pokochania każdego nowego dnia z pełnymi jego konsekwencjami, od wschodu do zachodu słońca. I nocy z jej srebrnym towarzyszem wędrówek i rozgwieżdżonym niebem, gdy znajduje w gwiazdach swoje miejsce, właściwe dla jej jestestwa. Uwielbienia dzieł Jego palców, nieograniczonych w Swej szczodrości... Tych nieograniczonych, nieprzebranych, miotanych tysiącem sił, tysiącem praw, tysiącem cudów, tysiącem głębi, dzieł Jego.
A w całym tym wszechświecie z jego "niespodziankami" czuje się taaaaka malutka😏
Dobrze, że Przewidział, iż człowiek musi gdzieś spocząć w zabieganiu 😜



 Wasza Jadwiga 😘

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...